Mayer: W meczu z Janowiczem moim atutem był kort

Leonardo Mayer jako klucz do zwycięstwa nad Jerzym Janowiczem w 2. rundzie wielkoszlemowego Rolanda Garrosa wskazał fakt, że grali na korcie ziemnym, który był wolny. - Zyskałem dzięki temu dużą przewagę - podkreślił tenisista z Argentyny.

- Co było kluczem do zwycięstwa? Na pewno nawierzchnia. Znacznie szybciej się do niej przystosowałem niż mój przeciwnik - ocenił na konferencji prasowej Mayer, który w czwartek pokonał Janowicza 6:4, 6:4, 6:7 (1-7), 6:1.

Reklama

Rozstawiony w Paryżu z numerem 23. Argentyńczyk poprzednio grał przeciwko 24-letniemu Polakowi w styczniu w 1/8 finału imprezy w Sydney, gdzie rywalizacja toczy się na korcie twardym. Wówczas zawodnik z Ameryki Południowej wygrał w trzech setach.

- Gram tu bardzo dobrze. Nawierzchnia jest znacznie wolniejsza niż w Australii, co pomogło mi "trzymać" moją grę. Zyskałem dzięki temu dużą przewagę. Jestem bardziej przyzwyczajony do takich warunków niż Jerzy - zaznaczył Mayer.

W trzecim secie Argentyńczyk prowadził 4:2, ale łodzianin odrobił straty i wygrał tę partię w tie-breaku. W kolejnej odsłonie niżej notowany z tenisistów nie stanowił już wcale zagrożenia dla rywala.

- Zacząłem grać w czwartym secie lepiej i gra była bardziej wyrównana. Zauważyłem, że wówczas mój przeciwnik zrobił się spięty. Mogłem to później wykorzystać - przyznał 28-letni Mayer.

Z Paryża Agnieszka Niedziałek

Dowiedz się więcej na temat: roland garros | Leonardo Mayer | Jerzy Janowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje