Nick Kyrgios wściekł się na sędziego i odpuścił seta

Rozstawiony z numerem 15 Nick Kyrgios pokonał w drugiej rundzie turnieju Western & Southern Open Chorwata Bornę Czoricia 7:6(1), 0:6, 6:3, ale znów nie obyło się bez kontrowersji. Australijczyk w drugim secie wściekł się na sędziego liniowego po czym zapowiedział, że odpuści kilka kolejnych gemów.

Po wygraniu pierwszego seta w tie-breaku Aussie źle rozpoczął drugą partię. Przegrywając 0:2 i przy równowadze postanowił pobiec do siatki, a tam minięty został przez Czoricia. Sędziowie uznali, że piłka po uderzeniu Chorwata wylądowała w korcie, ale Kyrgios miał zupełnie inne zdanie. Doszło do tego, że Australijczyk zaczął błagać sędziego głównego o zmianę decyzji liniowego, ale to nie nastąpiło.

Reklama

- On może kilkukrotnie schrzanić sprawę i nic mu się nie dzieje – powiedział Kyrgios, którego intencją było obrażenie liniowego. – Tak dzieje się za każdym razem, gdy sędziuje moje mecze. Skąd wy ich bierzecie? Chcecie być sędziami? Oni przyjmują wszystkich – skierował słowa w stronę publiczności.

- W kolejnych trzech gemach będziecie świadkami tankowania, jakiego jeszcze nie było – obiecał.

Australijczyk słowa dotrzymał i po zaledwie 25 minutach przegrał drugiego seta 0:6.

- Wiedziałem, że czeka mnie trzeci set. Przy 0:4 zdałem sobie sprawę, że jeśli przegram 0:6, to będę rozpoczynał finałową partię moim serwisem. To było sprytne posunięcie – tłumaczył potem swoje postępowanie Kyrgios.

Dowiedz się więcej na temat: Nick Kyrgios

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje