Nieludzki plan gier Linette. Cztery mecze w jeden dzień!

Po co komu taki turniej? W Bogocie przez cały tydzień pada deszcz, ale organizatorzy za wszelką cenę chcą rozegrać Claro Open do końca. W sobotę rozstawiona z numerem 2 Magda Linette może rozegrać cztery mecze - po dwa w grze pojedynczej i podwójnej.

Dopiero w piątek wieczorem Magdzie Linette udało się dokończyć rozciągnięty na dwa dni mecz 2. rundy z Marią Fernandą Herazo Gonzalez. Polka wygrała 6:2, 6:1, czyli... wpakowała się w nie lada tarapaty.

Reklama

Tenisistka z Poznania zgłosiła się bowiem w Bogocie do turniejów w grze pojedynczej i podwójnej i jak na złość w obu idzie jej bardzo dobrze. Jak na złość, bo w sobotę może dojść do nieludzkiej kumulacji wysiłku. W czarnym scenariuszu polska tenisistka będzie musiała wyjść na kort cztery razy.

Tak kuriozalnego planu gier, jaki zaprezentowali na sobotę organizatorzy Claro Open, w kobiecym tenisie dawno nie było.



Magda Linette miałaby występować naprzemiennie w singlu i w deblu. Najpierw o 9 rano na campo central czeka ją pojedynek ćwierćfinałowy z Dailą Jakupović, a nie przed 11 półfinał debla. Potem ewentualny powrót na kort centralny i półfinał singla przeciwko Larze Arruabarrenie, po czym finał debla.Plan gier jest tak kuriozalny, że poszczególne mecze z udziałem Magdy Linette nakładają się na siebie.

Hiszpańska tenisistka jest w podobnej sytuacji co Polka, ale miała trochę szczęścia. Ćwierćfinał singla udało jej się rozegrać już w piątek, co oznacza, że w sobotę w najgorszym razie rozegra "tylko" trzy spotkania. W sobotę w Bogocie też spodziewane są opady, co rodzi uzasadnione pytania, czy w niedzielę Magda Linette będzie musiała rozegrać pięć meczów...

PCE

Dowiedz się więcej na temat: Magda Linette

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje