Novak Djoković: Widać, że Tsitsipas spędza godziny na siłowni

W samych superlatywach o Stefanosie Tsitsipasie wypowiadał się Novak Djoković, który w 3. rundzie Rogers Cup przegrał ze znakomicie dysponowanym Grekiem 3:6, 7:6 (7-5), 3:6.

- Tsitsipas grał bardzo dobrze i bez wątpienia zasłużył na zwycięstwo. Widać, że spędza godziny na siłowni i na korcie i to przynosi efekty. Jest bardzo utalentowany. Był najlepszy juniorem na świecie. Jeśli będzie się tak rozwijał, ma przed sobą świetlaną przyszłość - pochwalił 19-letniego przeciwnika.

Reklama

- Ja nie grałem na takim poziomie, szczególnie zza końcowej linii. Kiepsko returnowałem. Ale takie dni się zdarzają. Lepiej wcześniej niż później - stwierdził Novak Djoković.

Do meczu z Tsitsipasem Serb nie stracił w Toronto seta, wcześniej pokonał Mirzę Basicia i Petera Polansky'ego, jednak cały czas zdawał sobie sprawę ze swoich ułomności. - Mimo że dwa pierwsze mecze wygrałem bez straty seta, nie czułem się komfortowo - przyznał "Djoko".

Mimo wszystko 13-krotny mistrz wielkoszlemowy z optymizmem patrzy w przyszłość.

- Czuję, że poprawiam się z treningu na trening. Tym razem mój przeciwnik był lepszy i grał lepiej w decydujących momentach, ale taki jest sport. Trzeba iść dalej. Mam nadzieję, że przez kilka następnych dni, w grze podwójnej (w Toronto Serb zgłosił się jeszcze do debla) i na treningach, dostanę to, czego potrzebuję przed Cincinnati - dodał Novak Djoković, który w tym roku w Nowym Jorku powalczy o trzeci tytuł wielkoszlemowy.

Dowiedz się więcej na temat: Novak Djoković

Reklama

Reklama

Reklama