Porażka Hingis i Hantuchovej z deblem numer jeden

Nie udał się powrót Szwajcarce Martinie Hingis do Wielkiego Szlema. Była liderka rankingu tenisistek i Słowaczka Daniela Hantuchova przegrały z najwyżej rozstawionym włoskim deblem Sara Errani i Roberta Vinci 3:6, 5:7 w pierwszej rundzie nowojorskiego US Open.

Właśnie na twardych kortach w Nowym Jorku we wrześniu 2007 roku Hingis odnotowała ostatni występ w wielkoszlemowej imprezie, zanim po raz drugi zakończyła karierę. Tym razem w atmosferze skandalu. Wyszło wówczas na jaw, że w testach antydopingowych podczas Wimbledonu wykryto w jej organizmie ślady kokainy. Chociaż zaprzeczała faktowi, iż zażywała narkotyki, ponownie pożegnała się z zawodowym tenisem (wcześniej w 2003 roku, po czym wróciła w 2006).

Reklama

W sierpniu 32-letnia tenisistka wystąpiła w kilku turniejach WTA zaliczanych do US Open Series, wszystkie z Hantuchovą. W tegorocznym US Open wystartowała jeszcze w mikście, razem z Maheshem Bhupathim z Indii. Jednak przegrali w pierwszej rundzie z Yung-Jan Chan z Tajwanu i Szwedem Robertem Lindstedtem 6:7 (5-7), 6:7 (5-7).

Hingis ma w dorobku 43 singlowe zwycięstwa turniejowe, w tym pięć w Wielkim Szlemie, a także 37 triumfów deblowych (dziewięć wielkoszlemowych). Zarobiła na korcie ponad 20 milionów dolarów.

Dowiedz się więcej na temat: Martina Hingis | us open | Daniela Hantuchova

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje