Prozaiczne marzenie Murraya na nowy rok

- W tej chwili nie mam największych oczekiwań, ponieważ bardzo dawno nie grałem - stwierdził Andy Murray, który do nowego sezonu podchodzi bez jakiejkolwiek presji.

Szkot pauzuje od Wimbledonu, w związku z czym miał dużo czasu, by przewartościować sobie pewne rzeczy. - Chcę się znów cieszyć grą, której tak mi brakowało przez sześć miesięcy. Człowiek przewartościowuje to, co jest dla niego ważne - wyznał były numer 1.

Reklama

Rok 2016 Murray zakończył jako lider rankingu. Rok 2017 - na odległym 16. miejscu. W tej chwili to nie jest jednak dla niego ważne.

- Chcę być w stanie grać w tenisa. Nie ma dla mnie znaczenia, czy to będzie na poziomie pierwszej trzydziestki. Oczywiście chciałbym osiągnąć numer 1, ale teraz chcę po prostu grać. Kiedy zostajesz tej możliwości pozbawiony, zdajesz sobie sprawę z tego, jak to jest dla ciebie ważne. Mam nadzieję, że wrócę na poziom, na który mnie stać - podkreślił.

Przeciągające się problemy z biodrem nauczyły dwukrotnego mistrza Wimbledonu pokory. - Chcę wrócić do najwyższej formy i wygrywać największe turnieje, ale jeśli to się nie uda, będę z tym OK - zapewnił Murray, którego powinniśmy zobaczyć w tegorocznym Australian Open.

- Jeśli nic się nie wydarzy w najbliższych dniach, nie widzę powodu, żebym ze względu na biodro miał nie zagrać w Australian Open. Na razie muszę rozegrać trochę meczów. Trenowanie jest wspaniałe, ale ja potrzebuję meczów - dodał.



łup

Dowiedz się więcej na temat: Andy Murray

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje