Puchar Davisa. Polska - Zimbabwe 4:1. Michalski górą w meczu debiutantów

Na absencji Huberta Hurkacza i pewnym wyniku z Zimbabwe skorzystał Daniel Michalski, który w niedzielę zadebiutował w daviscupowej reprezentacji Polski. 18-letni tenisista z Warszawy pokazał się z bardzo dobrej strony i pokonał innego debiutanta w tych rozgrywkach Marka Chigaazirę 6:3, 6:4. Polska pokonała Zimbabwe 4:1.

Michalski wskoczył do kadry w ostatniej chwili za mającego wystąpić na pierwszej rakiecie Hurkacza, który nabawił się kontuzji na jednym z treningów w tygodniu.

Reklama

Pierwotnie 18-latek miał tylko przesiąkać atmosferą meczu reprezentacji i dopingować z ławki Kamila Majchrzaka i Michała Przysiężnego, ale korzystne rozstrzygnięcia poprzednich meczów umożliwiły mu debiut już w niedzielę. Po tym jak Polacy zwycięstwo z Zimbabwe mieli w garści, kapitan Radosław Szymanik w meczu o "pietruszkę" postawił na nową twarz.

Jak zapewniał lider naszej kadry w ten weekend Kamil Majchrzak, w ostatnich minutach przed pojedynkiem po Michalskim nie było widać żadnych nerwów.

Rzeczywiście młodszy kolega już z reprezentacji wszedł w mecz bez żadnych kompleksów. Przełamał rywala w jego pierwszym gemie serwisowym i to wystarczyło do zwycięstwa w pierwszym secie.

W drugim Daniel Michalski robił swoje, nie dając po sobie poznać, że to pierwszy występ w koszulce z orzełkiem na piersi. Oklaskiwany przez starszych i dużo bardziej doświadczonych kolegów wyszedł z dołka na początku drugiego seta i w godzinę z minutami sprawił, że kibice mogli opuścić Halę Stulecia Sopotu w wyśmienitych nastrojach.

łup

Dowiedz się więcej na temat: puchar davisa | Daniel Michalski

Reklama

Reklama

Reklama