Radwańska bardzo dzielna, ale niestety przegrana

Nie będziemy mieli najlepszej polskiej tenisistki w trzeciej rundzie prestiżowej imprezy w Dausze. 33. obecnie na świecie Agnieszka Radwańska przegrała 7:6 (3), 3:6, 4:6 z Petrą Kvitovą. Czeszka w ostatnim gemie spotkania pokazała wielkie opanowanie i teraz w starciu o ćwierćfinał zmierzy się z Jeliną Switoliną z Ukrainy.

Kvitova to rywalka, z którą ostatnio Radwańska wygrała trzy mecze z rzędu. Pierwszy z tej serii był najważniejszy, bo zapewnił jej triumf w finałach WTA w Singapurze. Stało się to jesienią 2015 roku. W kolejnym sezonie Polka jeszcze dwukrotnie pokonała Czeszkę. W poprzednim roku zawodniczka zza naszej południowej granicy długo pauzowała. To było pokłosie kontuzji i operacji ręki, której doznała w czasie napadu na jej dom w grudniu 2016 roku.

Reklama

Teraz dwukrotne zwyciężczyni wielkoszlemowego Wimbledonu wraca do dobrej formy. Jest już 21. w światowym rankingu, a ostatnio triumfowała w turnieju w Sankt Petersburgu. Na inaugurację w Dausze w niespełna godzinę pokonała Turczynkę Caglę Buyukakcay 6:0, 6:3. Za to Radwańska strasznie męczyła się z Niemką Moną Barthel. Ostatecznie po prawie dwóch i pół godzinach walki Polka zwyciężyła 3:6, 6:3, 7:5. W decydującej odsłonie krakowianka wykorzystała dopiero dziesiątą piłkę meczową.

Od początku mecz był bardzo zacięty. W 11. gemie Polka straciła podanie i przeciwniczka serwowała, aby wygrać partię. Radwańska odłamała Kvitovą. Potem świetnie zagrała w tie-breaku. W drugiej partii czeska tenisistka prezentowała się o wiele lepie. Radwańska przegrywając 1:5 i obroniła dwie w siódmym gemie, a potem pewnie wygrała podanie. Więcej już nie dała rady. W kolejnym gemie Kvitova dobrze serwowała i miała trzy kolejne szanse na zwycięstwo w secie. Wykorzystała czwartą okazję.

Decydująca odsłona zaczęła się dla Polki źle. Radwańska została przełamana w pierwszym gemie. Potem jednak w czwartym odrobiła stratę. Kluczowy był siódmy gem. Nasza zawodniczka straciła podanie. W dziesiątym gemie Kvitova serwowała prowadząc 5:4, ale widać było, że się denerwuje. Agnieszka miała trzy szanse na przełamanie (0:40), ale rywalka zdobyła w znakomitym stylu pięć punktów z rzędu. Zwyciężyła po 160 minutach 6:4.

- Mecze z Agnieszką zawsze są trudne, bo ona ma specyficzny styl gry. Czasem miałam problemy, aby sobie z tym poradzić – przyznała triumfatorka, która miała aż 63 bezpośrednio wygrane punkty przy 54 niewymuszonych błędach.

Teraz Czeszka spotka się z Jeliną Switoliną z Ukrainy. Turniej w Katarze ma rangę Premier i żeby go wygrać potrzeba sześciu zwycięstw.

Turniej WTA w Dausze, 2. runda:

Agnieszka Radwańska (Polska) - Petra Kvitova (Czechy, 16.) 7:6 (7-3), 3:6, 4:6

Jelina Switolina (Ukraina, 3.) - Marketa Vondrouszova (Czechy) 6:2, 6:4

Anna Blinkowa (Rosja) - Kristina Mladenovic (Francja, 11.) 6:3, 6:3

Catherine Bellis (USA) bt Madison Keys (USA, 12.) 2:6, 6:3, 6:0

Anastasija Sevastova (Łotwa, 13.) - Naomi Osaka (JPN) 6:4, 6:1

Simona Halep (Rumunia, 2.) - Jekaterina Makarowa (Rosja) 6:3, 6:0

Caroline Wozniacki (Dania, 1.) - Carina Witthoeft (Niemcy) 6:2, 6:0

Monica Niculescu (Rumunia) - Magdalena Rybarikova (Słowacja, 14.) 6:7 (6-8), 6:2, 3:0, krecz Rybarikovej

Angelique Kerber (Niemcy, 8.) - Samantha Stosur (Australia) 6:4, 6:1

Julia Goerges (Niemcy, 9.) - Barbora Strycova (Czechy) 6:2, 3:6, 6:1

Mihaela Buzarnescu (Rumunia) - Jelena Ostapenko (Łotwa, 6.) 6:1, 6:3

Sorana Cirstea (Rumunia) - Elise Mertens (Belgia, 15.) 7:5, 6:4

Karolina Pliszkova (Czechy, 5.) - Alize Cornet (Francja) 6:2, 6:3

Catherine Bellis (USA) - Madison Keys (USA, 12.) 2:6, 6:3, 6:0

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje