Rafael Nadal udzielił kilku rad Andy’emu Murrayowi

Rafael Nadal znów zachwyca na mączce. W ćwierćfinale w Monte Carlo w 68 minut pokonał 6:0, 6:2 Dominika Thiema z Austrii. Hiszpański tenisista przyznał, że nie spodziewał się tak znakomitego występu. Jednocześnie odniósł się do nieobecności byłego lidera światowego rankingu, a więc Andy’ego Murraya.

W tourze, w tym momencie, nie ma kilku znakomitych w ostatnich latach zawodników. Z kontuzjami cały czas walczy m.in. wspomniany Murray. 31-letni Szkot próbuje wrócić do zdrowia po operacji biodra.

Reklama

- Widziałem się z nim w Melbourne w styczniu. Dwa tygodnie temu rozmawialiśmy przez telefon. Zapytał mnie o to, co ma zrobić, aby wszystko znów u niego zaczęło działać tak, jak chcesz. Powiedziałem mu, to co ja zrobiłem. Teraz oczywiście on musi zadecydować ze swoim sztabem, czy chce skorzystać z moich porad – opowiadał Nadal.

- Byłem w takiej sytuacji jak on. Wiem jak trudne oraz frustrujące jest pracowanie każdego dnia i brak postępów. Ale pewnego dnia coś zacznie się zmieniać i będzie widać różnicę. Mam nadzieję, że u niego będzie podobnie. On jest niezwykle ważnym zawodnikiem dla całego touru. Jeśli będzie zdrowy, to na pewno wróci. Po długiej przerwie być może nie będzie od razu wygrywał, ale bez wątpienia nie zapomniał, jak się gra w tenisa. On dobrze to wie. Jeśli nie będzie miał problemów z kontuzjami, to będzie w stanie znów walczyć o najwyższe cele. Bez zdrowia nie ma szans, aby grać na wysokim poziomie – dodawał mistrz z Majorki.

W półfinale w Monte Carlo Nadal zmierzy się z Bułgarem Grigorem Dimitrowem.

Dowiedz się więcej na temat: rafael nadal | Andy Murray

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje