Rafel Nadal pod wrażeniem młodego Stefanosa Tsitsipasa

To będzie drugie spotkanie tej dwójki i ponownie w finale. W kwietniu zagrali ze sobą o tytuł w Barcelonie, a teraz stanie się to w Toronto. Lider rankingu Rafael Nadal w Rogers Cup będzie chciał przerwać niesamowitą serię Stefanosa Tsitsipasa. W poprzednim ich meczu Hiszpan wygrał z Grekiem 6:2, 6:1.

Nadal w piątek jako pierwszy zapewnił sobie udział w listopadowych finałach ATP w Londynie. Teraz pięknie gra w Toronto i jest faworytem w starciu z kończącym 12 sierpnia 20 lat Grekiem. - Stefanos ma przed sobą wspaniałą przyszłość – chwalił finałowego rywala Nadal.

Reklama

Tsitsipas może zostać w niedzielę najmłodszym triumfatorem turniej rangi ATP 1000 od 2007 roku. Wtedy w Miami wygrał 19-letni Novak Djoković.

- Dla mnie to będzie kolejny dzień w biurze. Nie patrzę, że to finał. To będzie po prostu następne spotkanie w tym pięknym mieście. Stefanos jest zawodnikiem kompleksowym, ma wszystko. Jest młody, ma pasję do tenisa. Prezentuje świetny forhend, bekhend, serwis. To nie jest gracz, który ma tylko jeden dobry element. U niego wszystko działa tak, jak należy. W takich starciach jak to, które mnie czeka, trzeba zagrać bardzo dobrze. Inaczej nie ma szans na zwycięstwo – stwierdził Nadal.

17-krotny triumfator imprez wielkoszlemowych zmierzył się z Tsitsipasem pod koniec kwietnia tego roku. W finale w Barcelonie Nadal oddał przeciwnikowi tylko trzy gemy. Mecz na nawierzchni ziemnej trwał 78 minut. - Wtedy wiedziałem, że moje szanse są małe - powiedział Grek.

Finał Rogers Cup w niedzielę o godz. 22.

Dowiedz się więcej na temat: rafael nadal | Stefanos Tsitsipas

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje