Roger Federer: Pierwsze mecze na trawie nie są łatwe

Po trudach rywalizacji na kortach ziemnych przyszedł czas na trawiastą część sezonu. W tym tygodniu tenisiści rywalizować będą w Stuttgarcie i 's-Hertogenbosch, a to oznacza, że do gry wraca Roger Federer. Impreza w Niemczech będzie dla niego pierwszą od marcowego turnieju w Miami.

- Pierwszy turniej na trawie nie jest łatwy. Wymiany są krótkie, a o wszystkim decyduje kilka punktów. Tak było dwa lata temu, gdy grałem z Dominikiem Thiemem i przed rokiem, gdy mimo piłki meczowej, przegrałem z Tommym Haasem – powiedział FedEx, który przed rokiem sezon na trawie również rozpoczął w Stuttgarcie.

Reklama

- Trawa bardzo szybko staje się śliska i można obawiać się upadków. Czując przed nimi strach, w niepamięć idzie wszystko to, co wypracowało się na treningach. W ostatnich dwóch latach przegrywałem z dobrymi przeciwnikami i od nich oczywiście też wiele zależy – podkreślił Federer.

Wicelider rankingu ATP w Stuttgarcie wystąpi po raz trzeci z rzędu. W 2016 roku dotarł do półfinału (porażka z Thiemem), a przed rokiem już w pierwszej rundzie pokonał go Haas.

- W tym sezonie postaram spisać się lepiej. Będzie to jednak mój pierwszy turniej od trzech miesięcy, a brakuje mi też treningów. Jestem po wspaniałych wakacjach z rodziną i jestem naprawdę głodny gry – przyznał "Król Roger".

Dowiedz się więcej na temat: roger federer

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje