Rogers Cup. Halep spacerkiem w finale

Tylko jednego seta w drodze do finału Rogers Cup straciła Simona Halep. W półfinale rozstawiona z numerem 1 Rumunka bez problemów pokonała Ashleigh Barty 6:4, 6:1.

Dla Halep to pierwszy start od Wimbledonu. Jako najwyżej rozstawiona w 1. rundzie miała wolny los. W meczu otwarcia pokonała w trzech setach Anastazję Pawluczenkową i był to jak dotąd jedyny set stracony przez nią w tym turnieju.

Reklama

W sobotę Halep podtrzymała serię i nie straciła seta również z Barty. Pierwszego seta ustawiła sobie przełamaniem w gemie otwarcia. Potem przełamała jeszcze niżej notowaną rywalkę na 4:1. Mając w zapasie jednego breaka, spokojnie dowiozła prowadzenie do końca.

W drugim secie Halep zaczęła jeszcze efektowniej, bowiem od prowadzenia 4:0. Wówczas 22-letnia Australijka wygrała honorowego gema, ale na nic więcej nie było ją stać.

To już piąty finał Simony Halep w tym sezonie i trzeci w Montrealu.

W tegorocznym meczu o tytuł w Rogers Cup rumuńska tenisistka zmierzy się w niedzielę ze zwyciężczynią pojedynku Sloane Stephens - Elina Switolina.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje