Rogers Cup. Tsitsipas odprawił z kwitkiem kolejnego rywala z top 10

Tylko dwie porażki w dziesięciu ostatnich meczach poniósł Stefanos Tsitsipas. W 2. rundzie Rogers Cup będący na fali 19-letni Grek sensacyjnie pokonał rozstawionego z numerem 7 Dominica Thiema 6:3, 7:6 (8-6), a od początku turnieju nie stracił jeszcze seta.

W nocy ze środy na czwartek polskiego czasu Tsitsipas odniósł już czwarte zwycięstwo z przeciwnikiem z pierwszej dziesiątki (przy dziewięciu porażkach).

Reklama

Thiem pokonał Tsitsipasa w drodze do finału Rolanda Garrosa, ale Grek szybko mu się zrewanżował. Potrzebował do tego zaledwie dwóch setów.

- Od samego początku czułem się bardzo pewnie, czułem, że jestem od niego mocniejszy. Ta pewność siebie odegrała bardzo ważną rolę. Bardzo dobrze funkcjonował mój serwis. Wygrywałem mnóstwo łatwych punktów na serwisie. Wywierałem na nim presję, bo widziałem, że nie potrafi się odnaleźć w moich gemach serwisowych - komentował Stefanos Tsitsipas.

- To był fantastyczny mecz od początku do końca. Już się nie mogę doczekać mojego kolejnego pojedynku, ponieważ chcę udowodnić, że mogę grać jeszcze lepiej - powiedział rozkręcający się z każdym tygodniem Stefanos Tsitsipas.

W meczu o ćwierćfinał w Toronto Stefanos Tsitsipas spotka się z odradzającym się Novakiem Djokoviciem.

Dowiedz się więcej na temat: Stefanos Tsitsipas

Reklama

Reklama

Reklama