Roland Garros. Fręch - Aleksandrowa 2-1. Awans Fręch do 2. rundy!

To bez wątpienia największy sukces w karierze Magdaleny Fręch. Polka nie tylko pomyślnie przeszła eliminacje do French Open, ale wygrała również pierwszy mecz w turnieju głównym. W niedzielę 20-letnia łodzianka pokonała Rosjankę Jekaterinę Aleksandrową 6:3, 3:6, 6:3. W kolejnej rundzie czeka ją zdecydowanie większe wyzwanie – mecz z Amerykanką Sloane Stephens.

Fręch spisała się znakomicie w kwalifikacjach. W ostatnim meczu pokonała Słowaczkę Rebeccę Sramkową i po raz pierwszy w karierze awansowała do French Open. W niedzielę jej rywalką była Jekaterina Aleksandrowa (102. WTA). 23-letnia Rosjanka dochodziła do drugich rund wszystkich imprez wielkoszlemowych. Do tej pory jej największym sukcesem było zwycięstwo w turnieju WTA 125k w Limoges.

Reklama

Mecz nie zaczął się najlepiej dla Polki. Rosjanka miała przełamanie w trzecim gemie i prowadziła 2:1. Do tego momentu Aleksandrowa bardzo dobrze grała returnem, później było już gorzej. Fręch zanotowała przełamanie powrotne po błędach rywalki, a następnie nie zmarnowała swojego podania i przejęła kontrolę nad meczem. W ósmym gemie łodzianka wykorzystała drugiego break pointa – pomogła jej przeciwniczka, która posłała piłkę w aut. Ostatecznie Fręch wygrała 6:3.

Drugi set mógł się rozpocząć dla Polki kolejnym przełamaniem, ale zmarnowała dwa break pointy. Aleksandrowa wręcz przeciwnie - wygrała pierwszego gema, a po chwili sama przełamała. Błędów z obu stron nie brakowało, co wykorzystała Fręch notując re-breaka. Wielka szkoda, że nie zdołała utrzymać swojego podania w kolejnym gemie i tenisistka z Czelabińska wyszła na prowadzenie 4:1. Polka zdołała urwać jeszcze dwa gemy, jednak przegrała 3:6. Warto podkreślić, że Rosjanka zwyciężyła, choć w drugiej partii miała aż osiem podwójnych błędów serwisowych i 19 niewymuszonych.

Trzeci set rozpoczął się znakomicie dla Aleksandrowej, która bez większych problemów przełamała Polkę. Przy stanie 3:1 dla rywalki Fręch wzięła się do pracy i w końcu doprowadziła do wyrównania przełamując w szóstym gemie. Ponadto Rosjanka zaczęła popełniać proste błędy i łodzianka wyszła na prowadzenie 4:3. Mało tego, w następnym gemie Polka nie zmarnowała break pointa, a później postawiła kropkę nad ”i” wygrała 6:3. Znakomity powrót dał jej awans do 2. rundy.

To bez wątpienia największy sukces w karierze 20-letniej łodzianki. W 2. rundzie Fręch zmierzy się ze Sloane Stephens. Wcześniej Amerykanka rozprawiła się z Arantxą Rus zwyciężając 6:2, 6:0.

Magdalena Fręch - Jekaterina Aleksandrowa 2:1 (6:3, 3:6, 6:3)

po

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje