Sędzia pomógł Kyrgiosowi i pożałował tego

Na dwa tygodnie zdyskwalifikowany został sędzia Mohamed Lahyani, który w meczu 2. rundy US Open zszedł ze stołka i zaczął zagrzewać do walki Nicka Kyrgiosa. Po interwencji sędziego Australijczyk wziął się w garść i rzeczywiście wygrał.

Do incydentu doszło w pojedynku Kyrgiosa z Pierre'em-Huguesem Herbertem. Francuz prowadził 6:4, 3:0, kiedy zaniepokojony dyspozycją krnąbrnego Australijczyka Lahyani ruszył się z miejsca i postanowił przemówić mu do rozumu.

Reklama

- Chcę ci pomóc. Wiem, że to nie jesteś ty - mobilizował 23-letniego tenisistę sędzia.

Mowa motywacyjna podziałała na Nicka Kyrgiosa, który pokonał Herberta w czterech setach 4:6, 7:6 (8-6), 6:3, 6:0.

W trakcie US Open wobec sędziego nie zostały wyciągnięte żadne konsekwencje, ale organizacja ATP wróciła do sprawy i we wtorek symbolicznie zdyskwalifikowała Lahyaniego na dwa tygodnie. Marokańczykowi zarzucono złamanie zasady bezstronności.

Mohamed Lahyani został odsunięty od sędziowania dwóch najbliższych turniejów - China Open i Shanghai Masters. Przez najbliższe dwa tygodnie nie dostanie też wynagrodzenia.

Dowiedz się więcej na temat: Nick Kyrgios

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje