Stany Zjednoczone i Australia powalczą o zwycięstwo w World Tennis Challenge

Po dwóch dniach pokazowego turnieju World Tennis Challenge wiadomo, że w walce o końcowe zwycięstwo będą liczyły się tylko reprezentacje Stanów Zjednoczonych i Australii. We wtorek w Adelajdzie Amerykanie pokonali zespół Reszty Świata 2-1 i o pierwsze miejsce zagrają w środę z gospodarzami.

Punktualnie o godzinie 18:30 czasu miejscowego na korcie kompleksu Memorial Drive pojawili się debliści. Mike i Bob Bryanowie wygrali z brytyjsko-brazylijską parą Jamie Murray/Bruno Soares 6:2, 6:2.

Reklama

Po nich zaprezentowali się singliści. Doświadczony Cypryjczyk Marcos Baghdatis nie miał większych problemów z pokonaniem młodszego o 13 lat Francesa Tiafoe 6:3, 6:3. Baghdatis w ostatniej chwili zastąpił Gaela Monfilsa, który po poniedziałkowej porażce z Thanasim Kokkinakisem postanowił skoncentrować się wyłącznie na treningu przed Australian Open.

Jako ostatnie na korcie zaprezentowały się legendy. Robby Ginepri i Mansour Bahrami wygrali z parą Mats Wilander/Henri Leconte 7:6(2), zdobywając dla Stanów Zjednoczonych bezcenny punkt.

Na środę zaplanowano rywalizację Australii ze Stanami. Najpierw bracia Bryanowie zagrają z parą John Peers/Henri Kontinen, następnie Kokkinakis zmierzy się z Tiafoe, a na koniec debel Philippoussis/Bahrami powalczy z parą Ginepri/Leconte.

br

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama