Tenis. Del Potro: wierzę, że mogę pokonać Federera i Nadala

29-letni tenisista chyba już na dobre zapomniał o kontuzjach, które męczyły go w poprzednich sezonach. Juan Martin del Potro w styczniu był w finale w Auckland, gdzie przegrał z Roberto Bautistą Agutem, a teraz zdobył tytuł w Acapulco. W decydującym pojedynku pokonał Kevina Andersona.

- W takim turnieju, jak ten ostatni w Meksyku trzeba pokonać naprawdę czołowych zawodników, aby wygrać zmagania. Czuję pewność siebie. Jest wiele rzeczy do poprawienia, ale czuję, że zbliżam się do pięknych momentów w mojej grze. Liczę, że zdrowie nie będzie mnie opuszczało – powiedział argentyński zawodnik w dzienniku Marca.

Reklama

- W przeszłości za każdym razem, gdy miałem uraz nadgarstka to byłem czwartym zawodnikiem rankingu z szansami na walkę o pierwsze miejsce. Ale wszystko widocznie zdarzyło się nie bez przyczyny. Przeżyłem wiele i nie wiem, czy bez tych problemów byłbym w stanie osiągnąć to, co ostatnio. Mówię tutaj o medalu olimpijskim w Rio oraz wygraniu z reprezentacją Pucharu Davisa. Tak naprawdę cały czas muszę uważać na nadgarstek. Codziennie do rehabilituję i po prostu wiem, że zawsze muszę radzić sobie z bólem. Nauczyłem się tego. Teraz po prostu cieszę się każdym momentem na korcie.

- W pewnym momencie byłem blisko rzucenia tenisa. Teraz już o tym nie myślę. Wierzę, że mogę pokonać w najważniejszych turniejach Rogera Federera i Rafaela Nadala. Wiem, że oni przeważnie nie przegrywają kluczowych pojedynków, ale czuję, że mam szansę nawiązać z nimi walkę – dodał Juan Martin del Potro.

Argentyńczyk będzie teraz walczył w prestiżowej imprezie w Indian Wells.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje