Tenis. Koszmar Przysiężnego. Przegrał wygrany mecz

Takie porażki bolą najbardziej. Michał Przysiężny mógł i powinien wygrać mecz z Benjaminem Lockiem 2-0 w setach, a przegrał go 5-7, 5-7. To było spotkanie niewykorzystanych szans. Po pierwszym dniu rywalizacji w Grupie II Strefy Euroafrykańskiej Pucharu Davisa Polska remisuje z Zimbabwe 1-1

W sobotę mieliśmy w akcji zobaczyć Kamila Majchrzaka i Huberta Hurkacza. Wystąpił tylko ten pierwszy (gładko wygrał z Takanyiem Garangangą 6-2, 6-2). Z kolei Hurkacz na jednym z ostatnich treningów doznał kontuzji i zastąpił go Michał Przysiężny.

Reklama

„Ołówek” uwielbia grać w kadrze. To on był bohaterem w 2015 roku, kiedy w oddalonej od kilka kilometrów od Sopotu Gdyni zdobył decydujący punkt i wprowadził "Biało-Czerwonych" na tenisowe salony, czyli do Grupy Światowej.

Teraz musi pomóc nam tam wrócić. Pogoń zaczynamy od trzeciej ligi, a Przysiężny jest na innym etapie kariery. Ostatnie sezony miał właściwie stracone z powodu urazów. W efekcie wypadł z grona tysiąca najlepszych tenisistów świata. W tym roku zagrał zaledwie siedem meczów, z czego zwyciężył zaledwie dwa. To właśnie meczowego ogrania brakuje mu najbardziej, co gołym okiem widać było podczas starcia z Benjaminem Lockiem. Polak zaczął od prowadzenia 5-2, miał dwie piłki setowe, ale ich nie wykorzystał. Nie dość, że dał się dogonić, to jeszcze przegrał inauguracyjną partię 5-7. Wróciły stare demony. W najważniejszych momentach tenisista z Głogowa grał słabiutko. Drżała mu ręka. Rozdawał rywalowi prezenty na prawo i lewo.

Jednak w drugim secie znów mieliśmy powtórkę z rozrywki. Po raz kolejny do momentu prowadzenia Przysiężnego 5-3 wszystko układało się dla niego znakomicie. Znów jednak pojawiły się błędy, strach przez zwycięstwem, który wiele raz podczas kariery prześladował „Ołówka”. Polak właściwie oddał Lockowi cztery gemy z rzędu i przegrał cały mecz 0-2 w setach. Mecz, który mógł i powinien spokojnie wygrać.

Po pierwszym dniu rywalizacji Polska remisuje z Zimbabwe 1-1. Niedzielne gry zaczną się od spotkania deblowego. W akcji zobaczymy naszych asów: Łukasza Kubota i Marcina Matkowskiego, którzy zagrają z Garangangą i Lockiem. Początek o godz. 12.

Wynik drugiego singla w meczu Polska - Zimbabwe:

Michał Przysiężny - Benjamin Lock 5-7, 5-7

Stan rywalizacji: 1-1

Z Sopotu Piotr Kaszubski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje