Tenis. Toni Nadal: Reguła 25 sekund jest dla mniej inteligentnych

To będzie prawdziwa rewolucja na tenisowych kortach, która od razu wzbudza kontrowersje. Podczas zbliżającego się cyklu US Open Series, a potem samej wielkoszlemowej imprezy na kortach w Nowym Jorku ma być wykorzystany zegar, który będzie wyznaczał limit czasu między akcjami. – To nie jest dobre rozwiązanie – powiedział Toni Nadal.

Władze ATP już jakiś czas temu wprowadziły 25-sekundowy limit dla zawodników. Chodzi o to, aby między końcem akcji, a kolejnym serwisem, tenisiści nie przedłużali przerw. Wielu ma z tym problem. Zwłaszcza tych, którzy często uczestniczą w długich wymianach. Teraz powstał pomysł zamontowania zegarów.

Reklama

Niedawno skrytykował go Rafael Nadal, a więc lider światowego rankingu. Teraz w jego ślady poszedł wieloletni trener i członek rodziny.

- Myślę, że to byłaby zła decyzja, aby wprowadzić to rozwiązanie to kalendarza ATP Tour. Dla mnie taki 25-sekundowy limit jest dla tych mniej inteligentnych zawodników. Jeśli sądzisz, że lepsza jest 24-uderzeniowa wymiana niż dwuuderzeniowa, to po prostu potrzeba w takim momencie więcej szans. Gdy jednak nie chcemy takich pojedynków, to można stosować taką regułę z użyciem licznika – powiedział wujek mistrza z Majorki, Toni Nadal.

Toni Nadal już nie pracuje z "Rafą". Opiekuje się za to akademią tenisową w Manacor.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje