Tenisiści Starace i Bracciali zostali dożywotnio zdyskwalifikowani

Dwaj włoscy tenisiści nie pograją już w tenisa w oficjalnych zawodach. Potito Starace i Daniele Bracciali zostali dożywotnio zdyskwalifikowani za manipulowanie wynikami meczów i udział w zakładach bukmacherskich.

Decyzję podjął w piątek sąd dyscyplinarny Włoskiej Federacji Tenisa (FIT).

Reklama

Starace, który w przeszłości był 27. zawodnikiem światowego rankingu, dodatkowo musi zapłacić 20 tys. euro kary, a Bracciali - dwa razy więcej.

Oprócz tego postępowanie wobec obu tenisistów wszczął prokurator z Cremony, który ma zbadać, czy nie byli oni członkami zorganizowanej grupy przestępczej.

Szef włoskiej federacji Angelo Binaghi zapowiedział, że w przypadku skazania Starace i Braccialego przez sąd powszechny będzie się domagał od obu odszkodowania.

"Gdyby sąd potwierdził nasze zarzuty, byłaby to ogromna strata dla wizerunku całego włoskiego tenisa" - zaznaczył prezes FIT.

34-letni Starace obecnie plasuje się na 272. pozycji w świecie. Najlepsze wyniki specjalizujący się w grze na kortach ziemnych zawodnik osiągał w 2007 roku, kiedy był w trzeciej dziesiątce klasyfikacji tenisistów.

Czterokrotnie dotarł do finałów imprez ATP, ale żadnej nie wygrał. Jeden z nich - w 2011 roku w Casablance - miał zostać przez niego sprzedany Hiszpanowi Pablo Andujarowi. W karierze zarobił 3,79 mln dolarów.

Trzy lata starszy Bracciali od dłuższego czasu nie uczestniczy już w rozgrywkach pod egidą ATP, w 2006 roku zajmował 49. lokatę na liście światowej.

Dowiedz się więcej na temat: tenis | ustawianie wyników meczów | dyskwalifikacja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje