Turniej ATP W Cincinnati. Dwa mecze w pięć godzin i dwa sukcesy Federera

To był niesamowity dzień dla szwajcarskiego mistrza z Bazylei. Roger Federer najpierw grał w meczu trzeciej rundy z Leonardo Mayerem z Argentyny, a później w szwajcarskim klasyku spotkał się z rodakiem Stanem Wawrinką w starciu o awans do półfinału turnieju ATP w Cincinnati. - Miałem pewne problemy, ale w pewnym momencie odnalazłem mój tenis - powiedział 37-latek.

Federer w piątek czasu amerykańskiego najpierw pojawił się na korcie popołudniem. Wtedy w opóźnionym o 24 godziny przez deszcz meczu zmierzył się z Mayerem. Wydawało się, że 37-latek spokojnie wygra w niespełna 60 minut. Ostatecznie musiał się trochę napracować. Zwyciężył 6:1, 7:6 (6). Po zaledwie pięciu godzinach ponownie pojawił się na głównym korcie.

Reklama

Tam zmierzył się wracającym do znakomitej formy po kontuzjach Stanem Wawrinką. Na ten pojedynek czekało wielu fanów tenisa i chyba nikt się nie zawiódł.

Po ponad dwugodzinnej walce Federer wygrał 6:7 (2), 7:6 (6), 6:2. W drugiej partii jego zdecydowanie mniej utytułowany rodak był dwie akcje od zwycięstwa. W trie-breaku był bowiem remis 6:6.

Dla Stana byłaby to pierwsza wygrana nad Rogerem na kortach twardych. A tak, po tym starciu ma bilans... 0:16. Łącznie w całej karierze obaj panowie spotykali się już 24-krotnie. Wawrinka schodził z kortu szczęśliwy tylko trzy razy.

- Starałem się przez cały czas pamiętać o założeniach przedmeczowych. Skupiałem się na serwisie, ale czasem na korcie wiele może się zmienić. W gorszych momentach po prostu chciałem je przetrwać i się nie frustrować. Nie chciałem mieć żadnego złego gema przy własnym podaniu i to się udało. To był wyrównany pojedynek. Czuję ulgę, że udało mi się awansować do półfinału – powiedział Federer.

Spotkanie zostało na trochę przerwane po drugiej partii ze względu na deszcz. Po pauzie Wawrinka nie grał już tak dobrze, jak wcześniej.

- Stan ma moc i cieszę się, że wrócił do touru, prezentuje się dobrze i fajnie się porusza. Zawsze przeciwko niemu gra się trudno. Przez większość czasu miałem pewne problemy, aby pokazywać swój najlepszy tenis, ale na szczęście w trzecim secie to mi się udało już w pełni – dodawał.

Teraz rywalem siedmiokrotnego triumfatora turnieju w Cincinnati będzie David Goffin. Belg dość niespodziewanie wyeliminował świetnego na twardych kortach Juana Martina del Potro z Argentyny 7:6 (5), 7:6 (4).

Federer będzie oczywiście murowanym faworytem tego starcia. Wygrał sześć z siedmiu meczów z filigranowym tenisistą.

Krzysztof Srogosz

Dowiedz się więcej na temat: roger federer

Reklama

Reklama

Reklama