Turniej ATP w Delray Beach. Frances Tiafoe wyeliminował Juana Martina del Potro

Rozstawiony z "dwójką" Juan Martin del Potro odpadł w drugiej rundzie turnieju ATP na kortach twardych w Delray Beach. Argentyński tenisista niespodziewanie przegrał z 91. w światowym rankingu reprezentantem gospodarzy Francesem Tiafoe 6:7 (6-8), 6:4, 5:7.

Del Potro, który po przewlekłych kłopotach zdrowotnych powrócił w styczniu - po raz pierwszy od 2014 roku - do czołowej "10" listy ATP, w decydującym secie obronił trzy piłki meczowe, ale przy kolejnej spasował. 20-letni Tiafoe zanotował drugie w karierze zwycięstwo nad zawodnikiem z Top10.

Reklama

"To coś niewiarygodnego. Po raz drugi w ciągu tygodnia dotarłem do ćwierćfinału. Czuję, że to może być dobry rok dla mnie. Czuję, że dobrze gram. Bardzo mi zależało na zwycięstwie w tym spotkaniu, by pokazać na co mnie stać. Wcześniej miałem na koncie wiele bolesnych porażek z chłopakami z czołówki" - zaznaczył Amerykanin, który w czwartek posłał 17 asów.

Wcześniej dwukrotnie musiał uznać wyższość słynnego Argentyńczyka, w tym w styczniowym spotkaniu pierwszej rundy wielkoszlemowego Australian Open. 

Del Potro triumfował w Delray Beach w 2011 roku, a w dwóch poprzednich edycjach dotarł do półfinału.

Do "ósemki" tegorocznych zmagań w tym turnieju (pula nagród 622 675 dol.) awansował występujący z "ósemką" Hyeon Chung. Koreańczyk, który był największą rewelacją tegorocznego Australian Open (dotarł do półfinału), jest jedynym rozstawionym graczem, który wystąpi w ćwierćfinale. Poprzednio taka sytuacja w tej imprezie miała miejsce w 1998 roku.

Dowiedz się więcej na temat: Juan Martin del Potro | Frances Tiafoe | ATP World Tour

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje