Turniej WTA w Luksemburgu. Paula Kania odpadła w ćwierćfinale debla

Na ćwierćfinale zakończył się udział Pauli Kani i Jany Sizikowej w turnieju WTA International w Luksemburgu. W czwartek polsko-rosyjska para przegrała z Belgijkami Greetje Minnen i Alison Van Uytvanck 6:7 (3-7), 1:6.

25-letnia sosnowiczanka od paru tygodni próbuje wznowić karierę przerwaną na ponad rok przez kontuzję barku.

Reklama

Jeśli chodzi o grę pojedynczą, Kania odbudowuje formę szczebel niżej, w turniejach rangi ITF. Z cyklem WTA Tour utrzymuje kontakt za pośrednictwem gry podwójnej.

Pod koniec września w Taszkencie właśnie w deblu udało jej się odnieść pierwsze zwycięstwo w cyklu WTA Tour od maja 2017 roku. Kolejne odniosła w środę w Luksemburgu, kiedy wspólnie z Sizikową po trzymającym w napięciu do ostatniej piłki spotkaniu pokonały Tatjanę Marięi Pauline Parmentier 6:1, 1:6, 14-12. Do zwycięstwa potrzebowały aż pięciu meczboli.

Na tym jednak podbijanie Luksemburga w wykonaniu Kani i Sizikowej się skończyło. W czwartek Polka i Rosjanka nie sprostały parze z Belgii. Wszystko rozstrzygnął pierwszy set, w którym były aż cztery przełamania. Kania i Sizikowa przegrały tę partię po tie-breaku, co kompletnie podcięło im skrzydła. W drugim secie były już tylko tłem dla rywalek.

Dowiedz się więcej na temat: Paula Kania

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje