Turniej WTA w Taszkencie. Fręch odpadła w pierwszej rundzie

Szybko zakończyła się przygoda Magdaleny Fręch z turniejem w Taszkencie. W 1. rundzie Tashkent Open łódzka tenisistka przegrała z Jewgieniją Rodiną 5:7, 2:6, choć pierwszego seta miała "na widelcu".

Od wielkoszlemowego French Open, w którym przeszła kwalifikacje i doszła do 2. rundy turnieju głównego, kariera Magdaleny Fręch stanęła. W drugiej połowie roku walcząca o pierwszą setkę rankingu tenisistka wygrała zaledwie trzy mecze (z czego tylko jeden w głównej drabince), w tym jeden po kreczu.

Reklama

W Taszkencie trzecia polska rakieta poniosła już ósmą kolejną porażkę. Po raz czwarty z rzędu nie była w stanie urwać rywalce choćby seta. Niestety powtórzyła się sytuacja z poprzedniego turnieju w Kantonie, kiedy w pierwszym secie meczu 1. rundy z Bernardą Perą nie wykorzystała dwóch piłek setowych.

Tym razem swoją szansę Fręch zmarnowała przy prowadzeniu 5:4. Łodzianka miała dwa setbole, ale nie była w stanie postawić kropki nad "i". Na domiar złego w kolejnym gemie Polka straciła podanie i wkrótce seta.

Druga odsłona była już koszmarny w wykonaniu polskiej tenisistki. Z czterech gemów serwisowych Magdalena Fręch wygrała zaledwie jednego. W takiej sytuacji nie było innego wyjścia i po półtoragodzinnym meczu Jewgienija Rodina zameldowała się w 2. rundzie Tashkent Open.

W kolejnym meczu Rodina zagra z Niemką Moną Barthel lub reprezentantką Uzbekistanu Niginą Abduraimovą.

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Fręch

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje