US Open: Jerzy Janowicz przegrał z Kevinem Andersonem 7:6 (8-6), 2:6, 1:6, 3:6

Jerzy Janowicz przegrał z rozstawionym z numerem "18" reprezentantem RPA Kevinem Andersonem 7:6 (8-6), 2:6, 1:6, 3:6 w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju tenisowego US Open.

W pierwszym gemie Anderson nie mógł wstrzelić się w kort pierwszym podaniem i spokojnie grający Janowicz szybko przełamał jego podanie. Tenisista z RPA źle serwował także w trzecim gemie, a Polak pewnie to wykorzystał. Stracił tylko punkt i po kapitalnym returnie prowadził już 3:0.

Reklama

Anderson odrobił stratę jednego przełamania w czwartym gemie po tym, jak Polak zaliczył drugi podwójny błąd serwisowy.

Obaj tenisiści serwowali coraz lepiej i pewnie wygrali kolejne gemy przy własnym podaniu.

Przy stanie 4:3 serwujący Janowicz szybko stracił dwa punkty, a po chwili, po najdłuższej wymianie w pierwszej partii, rywal miał dwa break-pointy. Błędy serwisowe Polaka sprawiły, że Anderson wyrównał, a po chwili wykorzystał atut własnego podania i objął prowadzenie 5:4.

Dziesiąty gem był pełen był dramaturgii. Anderson miał już piłkę setową, ale Janowicz wybrnął z tarapatów i wyrównał.

Losy pierwszego seta rozstrzygnęły się w tie-breaku. Polak świetnie go rozpoczął (3-0), ale przeciwnik podjął większe ryzyko i objął prowadzenie 5-4. Po kapitalnej akcji Janowicz wyrównał, a kolejną wymianę zakończył tyleż ryzykownym, co skutecznym skrótem i miał pierwszą piłkę setową. Anderson zrobił użytek z potężnego serwisu, lecz po chwili kapitalny return dał Polakowi drugą piłkę setową. Rywal nie poradził sobie z atomowym serwisem i wyrzucił piłkę na aut.

Janowicz popełnił serię błędów w trzecim gemie drugiego seta i tenisista z RPA przełamał jego podanie obejmując prowadzenie 2:1. Anderson grał coraz lepiej i był bliski kolejnego przełamania, lecz Janowicz zachował zimną krew i wygrał piątego gema. W kolejnym nie miał nic do powiedzenia, a po chwili stracił własne podanie. Anderson w efektownym stylu wyrównał wynik meczu wygrywając drugiego seta 6:2.

Anderson grał bardzo dobrze. Pewnie wygrywał swoje gemy serwisowe, a mocnymi returnami sprawiał duże problemy Janowiczowi, gdy ten zagrywał. Na początku trzeciego seta Polak jeszcze się obronił, lecz w trzecim gemie oddał swoje podanie. Polak nie potrafił znaleźć sposobu na rywala i przegrał trzeciego seta 1:6.

Koszmarna seria przegranych gemów z rzędu rosła. Polak przerwał ją dopiero w drugim gemie czwartego seta, a więc po siedmiu kolejnych przegranych.

Szóstego gema Janowicz przegrał "na sucho", chociaż serwował i jego sytuacja stała się beznadziejna. Wprawdzie obronił swoje podanie w ósmym gemie, ale po chwili znakomicie serwujący Anderson zakończył mecz.

Najlepszy obecnie polski tenisista po raz pierwszy dobrnął do drugiej rundy US Open. W środę po trzygodzinnym pojedynku wygrał z Serbem Duszanem Lajoviciem.

Polak zajmuje 43. miejsce w rankingu ATP, a jego dzisiejszy rywal notowany jest na 20. pozycji. Wcześniej obaj grali ze sobą tylko raz - w ubiegłym roku w Monte Carlo lepszy był Anderson.

Druga runda:

Jerzy Janowicz (Polska) - Kevin Anderson (RPA, 18) 7:6 (8-6), 2:6, 1:6, 3:6

Dowiedz się więcej na temat: tenis | Jerzy Janowicz | Kevin Anderson | us open

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje