US Open. Monfils zakończył w ćwierćfinale passę Pouille

Rozstawiony z "10" francuski tenisistka Gael Monfils zakończył dobrą passę rodaka Lucasa Pouille (24.), pokonując go 6:4, 6:3, 6:3 w ćwierćfinale US Open w Nowym Jorku. Po raz drugi w karierze dotarł do najlepszej "czwórki" turnieju wielkoszlemowego.

We wtorek przy stanie 6:4, 4:3 mecz na chwilę przerwano. Zaczęło padać i organizatorzy postanowili zasunąć dach nad kortem centralnym.

Reklama

Pouille zwrócił na siebie uwagę, eliminując w 1/8 finału rozstawionego z "czwórką" Hiszpana Rafaela Nadala. 22-letni Francuz - po ponad czterech godzinach gry i wielu efektownych wymianach - wygrał 1:6, 6:2, 4:6, 6:3, 6:7 (6-8). Tamten pojedynek kosztował go jednak sporo sił, co zemściło się na nim we wtorek. W pojedynku z Monfilsem popełniał sporo błędów. Rywal zaś często stosował - i to z powodzeniem - loby.

"Kocham tutejsze korty. Zawsze mówiłem, że Francja to mój dom, ale Nowy Jork jest drugi. Wiem, że Lucas mógł być dziś trochę zmęczony. A lob to najlepsze uderzenie z możliwych" - zaznaczył znany z niecodziennych zagrań Monfils.

30-letni zawodnik powtórzył swój najlepszy wynik w Wielkim Szlemie. Poprzednio w półfinale turnieju tej rangi był we French Open w 2008 roku. W Nowym Jorku dotychczas mógł się pochwalić dwukrotnym dotarciem do najlepszej "ósemki".

W drodze do półfinału tegorocznych zmagań na Flushing Meadows nie stracił seta. Jego kolejnym rywalem będzie broniący tytułu lider rankingu ATP Serb Novak Djokovic lub następny rodak - rozstawiony z "dziewiątką" Jo-Wilfried Tsonga.

Trzech Francuzów w ćwierćfinale US Open znalazło się po raz pierwszy od 89 lat.

Pouille także powtórzył swój najlepszy rezultat w Wielkim Szlemie. Poprzednio w ćwierćfinale zawodów tej rangi był latem w Wimbledonie. W Nowym Jorku w głównej drabince był wcześniej tylko raz i przegrał wówczas mecz otwarcia.

Dowiedz się więcej na temat: us open | Gael Monfils

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje