Wimbledon. Cibulkova: W końcu dobra forma przełożyła się na wyniki

W rewelacyjnej formie jest podczas Wimbledonu Dominika Cibulkova. Po drodze do ćwierćfinału filigranowa Słowaczka nie straciła nawet seta. We wtorek zmierzy się z Jeleną Ostapenko.

Cibulkova idzie przez turniej jak burza. Rywalek wcale nie miała łatwych, a radziła sobie z nimi bez kłopotów. Na początek pokonała Francuzkę Alize Cornet 7:6, 6:1. W drugiej rundzie pokonała mocną Brytyjkę Johannę Kontę 6:3, 6:4, a w kolejnych Elize Mertens 6:2, 6:2 i pogromczynię Simony Halep Su-Wei Hsieh 6:4, 6:1.

Reklama

- W ostatnich tygodniach czuję się na korcie bardzo dobrze. W Londynie w końcu dobrą formę umiem przełożyć na wyniki. Czekałam na ten moment aż zaskoczy. Cieszę się, że to nastąpiło na Wimbledonie, jednym z moich ulubionych turniejów – mówi Cibulkova, która we wtorek zmierzy się z Jeleną Ostapenko.

- Obie grałyśmy już w finałach Wielkiego Szlema, więc mecz ćwierćfinałowy nie będzie się wiązał z presją. Ja wprawdzie tytułu nie zdobyła, ona tak, ale na pewno się pęknę. Chcę zagrać kolejny dobry mecz i wygrać – dodała Słowaczka.

Panie wyjdą na kort o godz. 14 polskiego czasu. Zwyciężczyni zmierzy się z Angelique Kerber lub Darią Kasatkiną.

Dowiedz się więcej na temat: Dominika Cibulkova

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje