Wimbledon. Djoković wraca do wielkiej formy

Wrócił stary, dobry Novak Djoković. Po kontuzji i wcześniejszych problemach nie ma ani śladu. Serb awansował w poniedziałek do ćwierćfinału Wimbledonu, w którym zagra z Keiem Nishikorim. Były lider rankingu stracił do tej pory w Londynie tylko jednego seta.

Djoković miał spore problemy, żeby odzyskać dawny blask. Długo nie mógł wrócić do formy po poważnym urazie łokcia, ale ostatnie tygodnie pokazały, że z dyspozycją Serba jest coraz lepiej.

Reklama

Ćwierćfinał Rolanda Garrosa i finał w Queens pokazały, że byłego lidera rankingu trzeba podczas Wimbledonu traktować poważnie.

W Londynie tenisista zachwyca. Jak burza przeszedł do ćwierćfinału. Stracił zaledwie jednego seta. W 4. rundzie bez kłopotów pokonał Karena Chaczanowa 6:4, 6:2, 6:2.

- Jestem zadowolony z mojej formy. Wygrałem z tenisistą, który ostatnio prezentował naprawdę niezły tenis. Po moim urazie nie ma ani śladu. Warunki do gry nie były najlepsze, ale sobie poradziłem. Czekam na kolejnego rywala – powiedział Nole, który w środę zmierzy się z Keiem Nishikorim.

Serb będzie faworytem, a kibice i media już zacierają ręce na jego ewentualny półfinałowy pojedynek z Rafaelem Nadalem.

Wszystkie męskie ćwierćfinały odbędą się w Londynie w środę.

Dowiedz się więcej na temat: Novak Djoković | Wimbledon

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje