Wimbledon: Jerzy Janowicz wygrał z Devvarmanem

Jerzy Janowicz wygrał z Somdevem Devvarmanem 4-6, 6-3, 6-3, 3-6, 6-3 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju tenisowego na kortach trawiastych Wimbledonu. Z turniejem pożegnali się już Katarzyna Piter i Michał Przysiężny, a do II rundy awansowali Łukasz Kubot i Agnieszka Radwańska.

Pojedynek Janowicza z umiejscowionym o 100 miejsc niżej na liście ATP Devvarmanem trwał aż trzy godziny i cztery minuty.

Reklama

Rozstawiony z numerem 15. Janowicz grał na korcie numer 17. po raz trzeci w karierze z Devvarmanem. Bilans dotychczasowych spotkań między 25. w rankingu ATP łodzianinem i sklasyfikowanym o 100 lokat niżej Hindusem był remisowy. 

Janowicz zaczął dobrze starcie z Devvarmanem, przełamał serwis rywala na 2-1, po czym założył okulary przeciwsłoneczne, choć było pochmurno i zaczął trafiać w siatkę. Tak oddał swego gema serwisowego na 2-2. I w ślad za tym posypała się gra Polaka w I secie, w którym popełnił aż pięć podwójnych błędów serwisowych!

Ostatniego gema w I secie, Jurek przy własnym podaniu oddał do zera!

Początek drugiej partii był spokojny. Zawodnicy wygrywali gemy po własnym podaniu, po sześciu był remis 3-3. W kolejnym secie Janowicz przełamał rywala i wyszedł na prowadzenie, którego już nie oddał. Jerzyk wygrał dwa kolejne gemy i wyrównał stan meczu.

Na starcie trzeciego seta Janowicz szybko przełamał Devvarmana na 2-0, a następnie dołożył punkt ze swojego podania. To była bardzo dobra partia w wykonaniu Polaka. Kontrolował przebieg gry i pewnie wygrał seta 6-3.

W kolejnym secie przebudził się rywal Jerzyka. Był bliski przełamania na 4-2, ale Polak wyszedł cało z opresji i wyrównał stan potyczki po sześciu gemach.

W ósmym gemie czwartego seta Janowicz znowu zepsuł dwukrotnie z rzędu serwis, przez co rywal cieszył się z przełamania na 3:5! To otworzyło Devvarmanowi drogę do wygrania tego seta! A Janowicz ze złości rzucił rakietą i sięgnął po kolejną!

Na początku piątego seta Janowicz zastosował skrót, Devvarman doszedł do piłki, ale upadł na trawę, na szczęście nic mu się nie stało i mógł kontynuować grę.

W czterech setach Jurekl popełnił aż 19 podwójnych błędów serwisowych, co oznacza, że sam oddał rywalowi niemal pięć gemów! Dla porównania, Hindus tylko trzykrotnie stracił punkty przez podwójny błąd zagrywki. 

W czwartym gemie piątej partii Polak miał piłkę na przełamanie, ale Somdev się obronił. Za moment Jurek próbował wymusić na sędzim decyzję o uznaniu jego zagraniu za trafiony, gdy spod siatki wyrzucił piłkę na aut. Janowicz pokazał palcem, że piłka zahaczyła linię, ale arbiter był innego zdania. Jurek i tak dopiął swego i za moment przełamał na 3-1 rywala!

Przełamanie dodało animuszu naszemu zawodnikowi do tego stopnia, że kolejnego gema wygrał do zera! Jakby to ujął Kamil Kosowski, Janowicz zrobił to "z orkiestrą"!

Pięknym drive-voleyem z forhendu Jurek zapewnił sobie pierwszą piłkę meczową. Zakończył spotkanie równie ładnym bekhendem wzdłuż linii.

Teraz rywalem Janowicza będzie Australijczyk Lleyton Hewitt (48.), który odprawił Michała Przysiężnego.

Z byłym liderem światowej listy, który triumfował w przeszłości w dwóch turniejach wielkoszlemowych, Jurek nigdy wcześniej nie miał okazji walczyć.

Wyniki spotkań 1. rundy Wimbledonu:

Jerzy Janowicz (15.) - Somdev Devvarman 4-6, 6-3, 6-3, 3-6, 6-3

Katarzyna Piter - Andrea Petković (20.) 1-6, 4-6

Łukasz Kubot - Jan-Lennard Struff 7-6 (8-6), 6-4, 6-4

Michał Przysiężny - Lleyton Hewitt 2-6, 7-6 (16-14), 1-6, 4-6

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Janowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje