Wimbledon. Kerber i Williams w finale

Rozstawiona z "11" Angelique Kerber pokonała łotewską tenisistkę Jelenę Ostapenko (12.) 6:3, 6:3 w półfinale Wimbledonu. Niemka polskiego pochodzenia po raz drugi w karierze zagra w decydującym meczu londyńskiego turnieju wielkoszlemowego. Jej rywalką będzie Serena Williams. Amerykanka (25.) wygrała w czwartek z inną Niemką Julią Goerges (13.) 6:2, 6:4.

Solidnie prezentująca się Kerber przez większość czwartkowego spotkania nie miała problemu z wypunktowywaniem rywalki. Słynąca z agresywnej gry Ostepenko co chwila popełniała proste błędy, ułatwiając w ten sposób zadanie przeciwniczce.

Reklama

W drugiej partii była liderka światowego rankingu prowadziła już 5:1, ale wówczas lepiej zaczęła się spisywać Łotyszka. Ta ostatnia w siódmym gemie obroniła piłkę meczową i zmniejszyła straty do 3:5. Po chwili miała jeszcze jednego break-pointa, jednak Niemka nie pozwoliła jej rozwinąć już bardziej skrzydeł.

Pojedynek, który był pierwszą konfrontacją tych tenisistek, trwał 68 minut. Kerber zanotowała siedem niewymuszonych błędów, Ostapenko 36.

30-letnia Niemka od ćwierćfinału była najwyżej notowaną singlistką, która pozostała w stawce tegorocznych zmagań w Wimbledonie.

Triumfatorka Australian Open i US Open sprzed dwóch lat w Londynie po raz drugi wystąpi w finale londyńskiego turnieju. W 2016 roku lepsza od niej okazała się Amerykanka Serena Williams.

Po tak udanym dla niej sezonie dwa lata temu Kerber w kolejnym zanotowała duży spadek formy. W tym jednak wraca do swojej zwyczajowej dyspozycji. W styczniu triumfowała w turnieju WTA w Sydney i dotarła do półfinału Australian Open. W Rolandzie Garrosie zatrzymała się rundę wcześniej niż w Melbourne.

W finale Wielkiego Szlema trenująca w Puszczykowie Niemka, była liderka światowego rankingu, zagra po raz czwarty.

21-letnia Ostapenko po raz drugi wystąpiła w wielkoszlemowym półfinale Wielkiego Szlema. W poprzednim sezonie niespodziewanie triumfowała w Rolandzie Garrosie. Dotychczas jej najlepszym wynikiem w Wimbledonie był ćwierćfinał z ubiegłego roku. Zna już smak sukcesu w Londynie z okresu występów juniorskich. Wygrała w tej kategorii na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club w 2014 roku.

W drodze do półfinału Williams nie zmierzyła się z żadną rywalką z Top 40. W ćwierćfinale z Włoszką Camilą Giorgi straciła pierwszego seta w tej edycji Wimbledonu.

Rozstawiona z "13" i niemająca doświadczenia w rywalizacji na tym etapie Wielkiego Szlema Goerges nie sprawiła słynnej Amerykance, która we wrześniu skończy 37 lat, większych kłopotów. Dopiero w końcówce mocniej powalczyła i wykorzystując słabszy moment przeciwniczki, zaliczyła przełamanie. W 10. gemie drugiej partii była liderka rankingu WTA nie straciła punktu. W ostatniej akcji, gdy Niemka posłała piłkę na aut, Williams położyła rękę na piersi i z uśmiechem spojrzała w stronę swojego boksu, w którym poza jej sztabem trenerskim zasiadał również m.in jej mąż. Potem wykonała jeszcze na środku kortu charakterystyczny dla siebie obrót.

Była to czwarta konfrontacja tych zawodniczek. Wszystkie wygrała Williams. Poprzednio zmierzyły się miesiąc temu - w trzeciej rundzie Rolanda Garrosa.

Startem w Paryżu tenisistka z USA wróciła do wielkoszlemowej rywalizacji po prawie półtorarocznej przerwie spowodowanej ciążą. Do meczu 1/8 finału z Rosjanką Marią Szarapową nie przystąpiła - jako powód podała uraz mięśnia klatki piersiowej.

Williams po raz 11. wystąpiła w półfinale Wimbledonu, a na tym etapie Wielkiego Szlema zaprezentowała się po raz 35. W finale zawodów tej rangi wystąpi 30. raz, w Londynie zaś po raz 10.

W czwartek odniosła 92. zwycięstwo w singlu na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club.

Amerykanka to była liderka światowej listy i zdobywczyni rekordowych w liczonej od 1968 roku Open Erze 23 tytułów wielkoszlemowych w singlu. W klasyfikacji wszech czasów wyprzedza ją tylko Australijka Margaret Court, która ma w dorobku 24 takie triumfy.

Ostatnio mecz w Wimbledonie Williams przegrała w 2014 roku, a jej seria zwycięskich pojedynków powiększyła się w czwartek do 20. Triumfowała w tym turnieju w latach: 2002-03, 2009-10, 2012, 2015-16.

Słynna tenisistka 1 września urodziła córeczkę Alexis Olympię. Ze względu na ciążę miała dłuższą przerwę i obecnie zajmuje 181. miejsce w światowym rankingu. Organizatorzy Wimbledonu, mając takie prawo, przyznali jej rozstawienie - występuje z numerem 25.

Słynna Amerykanka jest pierwszą od 38 lat matką, która zagra w finale londyńskiej imprezy. Jest też najniżej notowaną tenisistką, która wystąpi w decydującym meczu tego turnieju.

W sobotę po drugiej stronie kortu stanie rozstawiona z "11" Kerber. Tym samym dojdzie do powtórki finału Wimbledonu sprzed dwóch lat. Wówczas ze zwycięstwa cieszyła się Williams - 7:5, 6:3. Był to także ostatni jak na razie pojedynek tych zawodniczek. Z ośmiu spotkań Niemka polskiego pochodzenia wygrała dwa - ćwierćfinał turnieju WTA w Cincinnati w 2012 roku oraz finał Australian Open 2016.

Goerges po raz pierwszy w karierze znalazła się w "czwórce" turnieju wielkoszlemowego. 29-letnia Niemka nigdy wcześniej nie awansowała nawet do ćwierćfinału w Wielkim Szlemie. Jej najlepszym wynikiem w Londynie do tego roku była trzecia runda. W latach 2013-2017 przegrywała pierwsze mecze.

Wyniki półfinałów kobiet:

Angelique Kerber (Niemcy, 11.) - Jelena Ostapenko (Łotwa, 12.) 6:3, 6:3

Serena Williams (USA, 25.) - Julia Goerges (Niemcy, 13.)      6:2, 6:4

Dowiedz się więcej na temat: Angelique Kerber | Wimbledon

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama