Robinho podpisze kontrakt z Sivassporem

Robinho podpisze kontrakt z tureckim Sivassporem. Piłkarz przez chwilę był bezrobotny po tym, jak opuścił Atletico Mineiro. Władze tureckiego klubu już pochwaliły się transferem byłego gwiazdora Realu Madryt, który wciąż utrzymuje swoją niewinność w sprawie oskarżenia o gwałt.

Brazylijczyk podpisze umowę w Turcji, mimo że w listopadzie 2017 roku został uznany winnym napaści seksualnej na 22-letniej kobiecie w mediolańskim klubie nocnym. Sprawa miała miejsce w 2013 r. Sąd wymierzył Brazylijczykowi karę w postaci 9,5 roku pozbawienia wolności. Grający wtedy w Milanie piłkarz odwołał się od wyroku. Sprawa jest w toku włoskiego sądu.

Reklama

Robinho był jednym z tych talentów, o których mówiono „nowy Pele”. W 2003 roku jako 19-latek doprowadził Santos do finału Copa Libertadores (odpowiednik Ligi Mistrzów w Ameryce Południowej).

W 2005 roku za 24 miliony euro kupił go Real Madryt. Na Santiago Bernabeu, gdzie spędził trzy sezony, zagrał 135 spotkań i zdobył 35 bramek. Następnie za 42 miliony euro trafił do rosnącego w siłę Manchesteru City, tam grał tylko dwa sezony.

Swój najdłuższy pobyt w Europie zaliczył właśnie w Milanie. W ciągu pięciu lat zagrał 144 mecze, w których zdobył 32 bramki. Później zaliczył epizod w Chinach, ale w 2016 roku przeniósł się do Atletico Mineiro. Robinho opuścił klub z Brazylii, to sprawia, że właściciele Sivassporu wezmą go do siebie za darmo.

Przedstawiciele Sivassporu twierdzą, że mają prawną zgodę na podpisanie kontraktu z Robinho.

Dowiedz się więcej na temat: robinho

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje