Karolina Riemen-Żerebecka wciąż w śpiączce farmakologicznej

Karolina Riemen-Żerebecka pozostaje pod opieką lekarzy z oddziału intensywnej terapii Szpitala Uniwersyteckiego w Granadzie. Jak informuje jej mąż - Tomasz Żerebecki, podjęte zostały próby wybudzenia zawodniczki ze śpiączki farmakologicznej, w której przebywa od dnia wypadku.

- Jak mówią lekarze, jesteśmy na dobrej drodze, choć podkreślają też, że dużym sukcesem jest to, że Karolina żyje. W tej chwili ciężko jeszcze mówić o rokowaniach na przyszłość. Czas odegra tu dużą rolę - przekonuje mąż zawodniczki w komunikacie przesłanym przez Jacka Będkowskiego, agenta Riemen-Żerebeckiej.

Reklama

Żerebecki podziękował za dużą pomoc udzieloną przez Polski Związek Narciarski i słowa otuchy płynące ze wszystkich stron. Do Hiszpanii poleciał lekarz reprezentacji Stanisław Szymanik, rodzina otrzymała także wsparcie związane z pobytem i formalnościami na miejscu.

Przypomnijmy, że Karolina Riemen-Żerebecka miała wypadek na treningu skicrossu w Sierra Nevada i została przetransportowana śmigłowcem do szpitala. Od tego czasu pozostaje w śpiączce farmakologicznej.

Z występem Riemen-Żerebeckiej związane były największe nadzieje Polaków w Sierra Nevadzie. W igrzyskach w Vancouver (2010) zajęła 16. miejsce, a w Soczi (2014) - 15. W mistrzostwach globu była szósta w 2011 roku, dziesiąta w 2013 i dwunasta w 2015. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2016/17 uplasowała się na ósmej pozycji.

W MŚ w narciarstwie dowolnym miała być jedyną reprezentantką kraju.

Dowiedz się więcej na temat: Karolina Riemen-Żerebecka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje