Natalia Czerwonka już myśli o igrzyskach w Soczi

Od zdobycia srebrnego medalu mistrzostw świata w łyżwiarstwie szybkim przez drużynę polskich panczenistek minęły niespełna 2 tygodnie, ale Natalia Czerwonka, jedna z medalistek, przyznała, że już myśli o przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Soczi.

Zawodniczka powiedziała, że cała drużyna powoli przyzwyczaja się do emocji towarzyszących zdobywaniu medali na najważniejszych imprezach. "W zeszłym roku w Holandii był brąz, teraz srebro. To bardzo miłe emocje i same sobie podnosimy poprzeczkę. Przed igrzyskami w Soczi jesteśmy kandydatkami do medalu" - zaznaczyła.

Reklama

Podczas mistrzostw świata, które odbyły się w Soczi, łyżwiarka miała okazję zapoznać się z halami łyżwiarskimi, w których w 2014 r. będzie rywalizowała o olimpijskie medale.

"Akurat te obiekty są już gotowe i robią wrażenie, ale reszta infrastruktury m.in. wioska olimpijska ciągle jest w trakcie budowy. Całe miasto jest bardzo rozkopane, wszędzie pełno błota, ale przygotowane są za to roślinki do posadzenia. Mam nadzieję, że organizatorzy ze wszystkim zdążą" - dodała.

Po powrocie z Rosji łyżwiarka święta wielkanocne spędziła w rodzinnym Lubinie. Jak sama przyznała, było to dość rzadkie wydarzenie. "Poza domem, na treningach jestem 228 dni w roku. Czasami ciągnę swoich rodziców na święta do Zakopanego, gdzie mogę także normalnie trenować, tak było m.in. na Boże Narodzenie. Tym razem udało mi się jednak spędzić święta w domu" - mówiła.

Czasu na odpoczynek zawodniczka ma jednak niewiele. Przygotowania do sezonu olimpijskiego rozpoczyna już za tydzień, a wcześniej musi także nadrobić studia w Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. "Swój pierwszy wpis w indeksie mam z 2007 r., teraz mamy już 2013 r., a ja jestem na trzecim roku. Mam jednak nadzieję, że w tym roku uda mi się zdać egzaminy licencjackie. O kontynuowaniu studiów pomyślę po igrzyskach w Soczi" - dodała.

Pytana o to, w jakim stopniu przygotowania do sezonu olimpijskiego różnią się od tradycyjnego okresu przygotowawczego, Czerwonka odpowiedziała, że największe różnice mogą się pojawić w przygotowaniu psychicznym.

"Sportowiec ma w głowie, że ta impreza jest najważniejsza w życiu. Nie da się jednak być w sportowej formie przez 10 miesięcy w roku, trzeba mądrze wszystko zaplanować i mam nadzieję, że w lutym będę w swojej najwyższej dyspozycji" - podkreśliła.

W piątek łyżwiarka odebrała z rąk wicemarszałka woj. dolnośląskiego Radosława Mołonia czek na 8 tys. zł, jako nagrodę za zdobycie srebrnego medalu mistrzostw świata.

Dowiedz się więcej na temat: Natalia Czerwonka | Igrzyska Olimpijskie w Soczi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje