Paraolimpiada. Alpejczyk Sikorski: Ulga, bo wszyscy mówili o medalu

- Ulga, bo wszyscy od początku mówili o tym medalu – powiedział 27-letni alpejczyk Igor Sikorski (Start Bielsko-Biała), który został pierwszym polskim medalistą paraolimpiady w Pjongczangu. Zajął trzecie miejsce w slalomie gigancie w pozycji siedzącej.

Polak uzyskał łączny czas dwóch przejazdów 2.15,90. W rywalizacji na monoski lepsi byli tylko Norweg Jesper Pedersen 2.13,45 i Amerykanin Tyler Walker 2.13,79.

Reklama

- Byłem dobrze skoncentrowany. Technicznie jestem wytrenowany, bo dużo trenujemy właśnie techniczne konkurencję, szybkościowe mniej. Wielu zawodników popełniało dzisiaj błędy. Trasa nie była łatwa, robiły się dziury. Mnie udało się dobrze pojechać i to wszystko - ocenił Sikorski.

W drugim przejeździe uzyskał drugi czas, ale nie dał mu on awansu w klasyfikacji końcowej. Zbyt dużą miał stratę do rywali. Ale z drugiej strony zdecydowanie wyprzedził Japończyków z czwartej i piątej pozycji.

- W drugim przejeździe skupiłem się na jeździe. Nie myślałem o zawodach. Ulga, bo wszyscy od początku mówili o tym medalu. Cieszę się, że mogłem to zrobić dla nich, dla naszego kraju, dla wszystkich, którzy nas wspierają, którzy są ze mną. To również jest wasz sukces, dziękuję. Za dwa dni mamy slalom i może jeszcze coś wywalczę, igrzyska jeszcze się nie skończyły. Teraz czuję się mocniejszy i jestem szczęśliwy - dodał.

Środowy medal Sikorskiego jest 45. w historii startów Polaków w zimowych igrzyskach paraolimpijskich. Dorobek startów to 11 złotych, sześć srebrnych i 28 brązowych krążków. W poprzednich igrzyskach w Soczi w 2014 roku nikomu z dziewięcioosobowej ekipy nie udało się stanąć na podium.

Medal tego zawodnika jest również pierwszym w narciarstwie alpejskim niepełnosprawnych od 1988 roku, czyli od igrzysk w Innsbrucku. To także pierwszy krążek zdobyty przez Polaka na monoski.

- Zawsze robi swoje, zawsze daje z siebie maksa. Uważnie słuchał i wykonywał polecenia oraz plany treningowe. I przede wszystkim intensywnie pracował nie oglądając się na innych. Wyznaczył sobie cel, którego część dziś osiągnął - stwierdził prezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego Łukasz Szeliga.

Dotychczas największym sukcesem Sikorskiego było wicemistrzostwo świata w slalomie w Tarvisio w 2017 roku. Dziesięć lat wcześniej uległ wypadkowi – spadł z wysokości ok. 6-8 metrów na plecy i złamał kręgosłup.

Do narciarstwa alpejskiego niepełnosprawnych trafił przez internet. Kiedy poruszał się na wózku, na trzecim piętrze bez windy, zastanawiał się co robić w nowej sytuacji. Umówił się na szkolenie do Jarosława Roli z Karpacza i... tak się zaczęło. Kiedy dostał od Romualda Schmidta nowe gigantowe narty, następnego dnia się rozbił. Jednak to go nie zniechęciło do podjęcia treningów.

Zmagania paraolimpijskie w Pjongczangu zakończą się 18 marca. Bierze w nich udział 567 zawodników z 49 krajów, w tym ośmioosobowa reprezentacja "Biało-Czerwonych".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje