​Betard Sparta Wrocław - Get Well Toruń 48:42

​Betard Sparta Wrocław pokonała Get Well Toruń 48:42 w 13. kolejce i wciąż jest w walce o awans do play-offów żużlowej ekstraligi.

Reklama

O tym, czy wrocławianie znajdą się w najlepszej czwórce rundy zasadniczej zadecyduje ostatnia kolejka.

Mecz w Poznaniu, gdzie w obecnym sezonie jeździ Betard Sparta, dostarczył sporo emocji. W zespole gości znakomicie spisywali zwycięzca niedzielnej Grand Prix Szwecji Greg Hancock oraz Słowak Martin Vaculik i to głównie za ich sprawą wynik spotkania, przynajmniej do biegów nominowanych, pozostawał sprawą otwartą. Z kolei o punkt bonusowy torunianie nie musieli się martwić, bowiem pierwszy pojedynek wygrali 60:30.

Po pięciu dość wyrównanych biegach gospodarze wygrywali 16:14. W kolejnym wyścigu nieoczekiwanie wrocławska para Vaclav Milik, Damian Dróżdż pokonała podwójnie Chrisa Holdera i Adriana Miedzińskiego.

Goście zmniejszyli straty w ósmym biegu, kiedy to w ramach rezerwy taktycznej Hancock zastąpił Gomólskiego i razem z Vaculikiem przywiózł komplet punktów. Przewaga Betardu Sparty znów wynosiła tylko dwa "oczka" (25:23). W ekipie Get Well zawodził były mistrz świata Chris Holder, który w trzech startach dwukrotnie był czwarty i w końcowym rozrachunku to jego punktów zabrakło, by torunianie mogli myśleć o korzystnym wyniku.

Kluczowym momentem spotkania był wyścig numer 11, kiedy to menedżer toruńskiego zespołu Jacek Gajewski ponownie zastosował rezerwę taktyczną, ale Vaculik z Miedziński przegrali 2:4 z Milikiem i Szymonem Woźniakiem. Betard Sparta wyszedł na ośmiopunktowe prowadzenie, którego nie oddał już do końca spotkania.

Jeden z liderów wrocławskiej drużyny Maciej Janowski przyznał po meczu, że kluczem do zwycięstwa była równa jazda wszystkich zawodników. - Każdy fajnie pojechał i dokładał punkty. Mało było zer, a te nasze wygrane 4:2 zadecydowały o zwycięstwie w całym spotkaniu - skomentował.

Z kolei Vaculik, najskuteczniejszy żużlowiec Get Well, nie ukrywał, że poznański tor jest dużym atutem rywali.

- To jest mocna drużyna, która na swoim torze radzi sobie bardzo dobrze. Nie było między nami dużej różnicy punktowej. Może gdybyśmy szybciej dopasowali się do toru, wynik mógłby być lepszy. Ale on jest niezwykle wymagający, dlatego ze swojej postawy mogę być zadowolony - podsumował spotkanie słowacki żużlowiec.

Betard Sparta Wrocław - Get Well Toruń 48:42

Punkt bonusowy dla Torunia.

Betard Sparta Wrocław: Vaclav Milik 12 (2,3,1,3,3), Tai Woffinden 11 (3,2,3,3,0), Maciej Janowski 11 (3,2,3,2,1), Szymon Woźniak 5 (1,1,1,1,1), Damian Dróżdż 4 (2,2,0), Tomasz Jędrzejak 3 (0,1,1,1), Adrian Gała 2 (1,1,0).

Get Well Toruń: Martin Vaculik 14 (2,3,3,2,1,3), Greg Hancock 12 (3,3,2,2,0,2), Adrian Miedziński 9 (2.1.2.0,2,2), Paweł Przedpełski 6 (3,0,3,0), Chris Holder 1 (1,0,0), Kacper Gomólski 0 (0,w), Igor Kopeć-Sobczyński 0 (0,0,0).

Najlepszy czas dnia: Tai Woffinden - 65,85 w dziewiątym wyścigu. Sędziował: Ryszard Bryła (Zielona Góra). Widzów: ok. 3,5 tys.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Betard Sparta Wrocław | Get Well Toruń | ekstraliga żużla

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama