Ekstraliga żużlowa. Stal Gorzów jedzie do Leszna po pełną pulę

W decydującym, rewanżowym meczu ekstraligi żużlowej Stal Gorzów jedzie do Leszna po zwycięstwo. „Jako jedyni pokonaliśmy w ostatnim czasie Unię Leszno, która jest bardzo mocna i to nas napędza” – powiedział trener gorzowskiej drużyny Stanisław Chomski.

"Jedziemy po zwycięstwo. Po to, żeby zdobyć złoty medal, taki jest cel, taki jest duch sportu, taka jest wiara, taka jest złość sportowa wśród zawodników, którzy wiedzą dlaczego stało się tak, a nie inaczej (w pierwszym meczu finału - przyp. red.). Tego się nie da odwrócić, wynik poszedł w świat, ale jako jedyni pokonaliśmy w ostatnim czasie Unię" - powiedział trener Cash Broker Stali Gorzów przed niedzielnym rewanżem. U siebie gorzowianie wygrali 46:44.

Reklama

Gorzowski szkoleniowiec przyznał, że jednym z atutów leszczyńskiej drużyny są znakomici juniorzy. W pierwszym meczu Dominik Kubera i Bartosz Smektała dali drużynie 10 punktów. Juniorzy Stali zdobyli łącznie cztery.

"Doświadczenie zawodników (juniorów) leszczyńskich, a nasze, to jest zasadnicza różnica. Jeżeli moi zawodnicy trafią we wszystko tak, jak byśmy chcieli, a będą mieli problemy juniorzy z Leszna, to moi zawodnicy mogą nawiązać walkę" - ocenił Chomski. Dodał, że w innym przypadku, cały ciężar walki o punkty spadnie na jego seniorów, czemu są w stanie sprostać.

W porównaniu do meczu w Gorzowie w składzie Stali zabraknie Huberta Czerniawskiego. Gorzowski junior doznał kontuzji palca lewej dłoni właśnie podczas tego spotkania. Jego miejsce zajmie w Lesznie Alan Szczotka. W poprzednim meczu był rezerwowym.

Trener Chomski zmienił także ustawie par. W pierwszej Martin Vaculik będzie jechał z Grzegorzem Walaskiem, a w drugiej Krzysztof Kasprzak z Szymonem Woźniakiem.

W pierwszym pojedynku tych zespołów Stal miała problemy w środkowej fazie zawodów. Unia wyszła wówczas na prowadzenie, ale w końcówce gorzowscy żużlowcy zdołali wyrwać jej zwycięstwo.

"Nas nie widziano w ogóle w play offach, a doszliśmy aż do finału i walczymy. Mamy skromną zaliczkę, ale to my wyjeżdżamy do Leszna w roli tego, który będzie bronił tej zaliczki. Jedziemy z pełnym optymizmem i wolą walki" - dodał Chomski.

W tym roku fazie zasadniczej gorzowska drużyna przegrała w Lesznie 42:48. W dwóch poprzednich sezonach Stal potrafiła jednak pokonać Unię na jej terenie. Natomiast w 2014 r., kiedy te zespoły także spotkały się w wielkim finale, zespół z Gorzowa przegrał w Lesznie 44:46 i pokonał Byki u siebie 49:41 sięgając po złoto. Te statystki wskazują, że sprawa złota jest otwarta.

Unia Leszno broni tytułu mistrzowskiego sprzed roku. To najbardziej utytułowany polski klub mający w dorobku 15 złotych medali DMP. Z kolei Stal Gorzów w tej klasyfikacji jest na trzecim miejscu z dziewięcioma krążkami z najcenniejszego kruszcu. W 2017 r. zakończyła sezon na trzecim miejscu.

Dowiedz się więcej na temat: Stal Gorzów Wielkopolski | Unia Leszno

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje