Speedway Best Pairs: Monster Energy ma wiele do udowodnienia

Monster Energy Speedway Team już po raz trzeci wystąpi w cyklu Speedway Best Pairs. W poprzednim sezonie, zawodnicy prowadzeni przez Joe Parsonsa, po trudnym dla nich okresie, „rzutem na taśmę” wskoczyli na podium klasyfikacji generalnej cyklu.

Drużyna startująca pod szyldem jednego z najpopularniejszych napojów energetycznych na świecie nie zmienia swojego składu. Głównymi zawodnikami będą mistrzowie świata: Greg Hancock oraz Chris Holder. Wspierać ich będzie torunianin Paweł Przedpełski, a podczas finałowej rundy w Landshut na torze pojawi się Jack Holder.

Reklama

- Jack to czołowy zawodnik młodego pokolenia. Pochodzący z Australii zawodnik idzie w ślady swojego starszego brata Chrisa. Jestem przekonany co do jego umiejętności – zaznaczył Joe Parsons, który będzie menedżerem Monster Energy Speedway Teamu.

Podstawowa trójka „ekipy” Parsonsa ma za sobą trudny sezon, storpedowany przez kontuzje oraz problemy sprzętowe. Greg Hancock przez uraz stracił bardzo dużą część sezonu. Paweł Przedpełski miał kłopoty sprzętowe, a gdy wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, doznał kontuzji nogi. Z kolei Chris Holder przez cały sezon nie mógł znaleźć odpowiednich ustawień w swoich motocyklach.

- Musisz mierzyć się ze swoimi słabościami. Jeśli chcesz być najlepszym, nie możesz się poddawać. Charakter, to on czyni cię prawdziwym mistrzem – dodał Amerykanin.

Tegoroczne zmagania najlepszych teamów sponsorskich na świecie odbędą się w Toruniu, Rzeszowie oraz w niemieckim Landshut. Zawodnicy Parsonsa w Toruniu za każdym razem zdobywali wiele punktów, po czym tracili sporo na torze w Landshut. W czym leży problem całej drużyny Monster Energy?

- Prawdopodobnie wynika to z tego, że moi zawodnicy nie mają zbyt wielu okazji do startów na tym torze. Bardzo trudno jest znaleźć odpowiednie ustawienia na tej nawierzchni – przyznał Parsons.

Przez ostatnie dwa lata drużyna Fogo Power zdominowała zmagania Speedway Best Pairs. W tym roku cykl przeszedł rewolucję, a w składach wielu zespołów pojawią się gwiazdy światowego speedwaya.

- Speedway Best Pairs to dla nas wielkie wyzwanie. Startują tu najlepsi zawodnicy na świecie, a to jest najbardziej nieprzewidywalny sport, który można sobie wyobrazić. Z mojej strony, życzę wszystkim bezpiecznego sezonu. Mam nadzieję, że tegoroczny cykl wygra najlepszy zespół na torze – zakończył Joe Parsons, menedżer Monster Energy Speedway Teamu.

Dowiedz się więcej na temat: speedway best pairs

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje