Unibax Toruń bliższy awansu do finału

Unibax Toruń pokonał w pierwszym półfinałowym meczu żużlowej ekstraligi Dospel Włókniarz Częstochowa 49:41. Kibice, którzy zasiedli na trybunach Motoareny od samego początku byli świadkami niesamowicie zaciętego spotkania. Pechowo ułożyło się ono dla lidera gości Emila Sajfutdinowa, który po upadku w siódmym biegu doznał złamania ręki w łokciu. Gdyby nie kontuzja Rosjanina, wynik mógł być zupełnie inny.

Otwarcie półfinałowej rywalizacji należało do częstochowian. Na drugim łuku pierwszego okrążenia Grigorij Łaguta wywiózł na zewnętrzną prowadzącego Adriana Miedzińskiego, co wykorzystał Rafał Szombierski. Torunianin spadł na ostatnią pozycję, a żużlowcy Dospelu zwyciężyli podwójnie. Po upadku i wykluczeniu w biegu młodzieżowym Artura Czai, jego powtórkę pewnie wygrali gospodarze. W kolejnych dwóch odsłonach rywale dzielili się sukcesami i po czterech gonitwach zaledwie dwoma oczkami prowadzili gospodarze (13:11).

Reklama

Zdecydowanie lepiej dla Unibaksu ułożył się początek drugiej serii startów, w której brylowali liderzy Tomasz Gollob i Darcy Ward, dając wygrane miejscowym po 4:2.

Fatalnie wyglądający upadek zanotował w biegu siódmym Emil Sajfutdinow. Walcząc z Miedzińskim, najpierw wywiózł go pod bandę i objął prowadzenie, jednak na kolejnym łuku popularny "Miedziak" odwdzięczył mu się tym samym. Rosjanin zahaczył o bandę i upadając na tor został jeszcze przejechany przez jadącego za nim Kamila Brzozowskiego, który nie miał żadnej możliwości ominięcia rywala. Częstochowianin tor opuścił w karetce z obłożoną specjalnym opatrunkiem lewą ręką. Lekarze zdiagnozowali złamanie łokcia, co może oznaczać przynajmniej kilka tygodni przerwy w startach.

W międzyczasie sędzia spotkania Wojciech Grodzki jako sprawcę przerwania biegu wskazał Sajfutdinowa. Oznaczało to wykluczenie go z powtórki, w której torunianie po raz trzeci z rzędu wygrali 4:2 i po siedmiu biegach prowadzili już 25:17.

Częstochowianie nie mogli poradzić sobie z dobrze wychodzącymi spod taśmy gospodarzami. Następne dwa biegi także przegrali, tracąc kolejne cenne punkty. Dopiero w dziesiątej odsłonie spotkania, gdy trener gości Grzegorz Dzikowski zastosował podwójną rezerwę taktyczną, Łaguta i Czaja dali sygnał do walki o korzystny wynik, podwójnie pokonując torunian. W spotkaniu było wówczas 35:25 dla Unibaksu.

Gospodarze nie zamierzali ułatwić zadania rywalom i w biegu jedenastym mimo dobrego startu Czai, po wyjściu z pierwszego łuku objechali go Gollob i Przedpełski, dowożąc podwójne zwycięstwo. Osłabieni brakiem Sajfutdinowa żużlowcy Dospelu walczyli jednak do końca. Zwycięstwa w kolejnych dwóch odsłonach pozwoliły im zniwelować straty do ośmiu punktów przed biegami nominowanymi.

Wygraną w całym spotkaniu zapewnił Unibaksowi Miedziński, zdobywając trzy punkty w biegu 14. Na zakończenie pierwszego półfinału tegorocznych rozgrywek najlepsi żużlowcy obu zespołów stoczyli fantastyczną walkę, kilkakrotnie tasując się na trasie. Zwyciężył Gollob, kończąc mecz z kompletem 15 punktów, a za nim przyjechali częstochowianie, ustalając wynik spotkania na 49:41 dla Unibaksu.

Rewanż odbędzie się 8 września (niedziela) o godz. 16.00 w Częstochowie.

Unibax Toruń - Dospel Włókniarz Częstochowa 49:41

Unibax Toruń: Tomasz Gollob 15 (3,3,3,3,3), Adrian Miedziński 10 (0,3,3,1,3), Paweł Przedpełski 10 (3,2,1,2,2), Darcy Ward 8 (2,3,1,2,0), Kamil Pulczyński 3 (2,1,0), Kamil Brzozowski 2 (1,1,-,-), Ryan Sullivan 1 (0,1,0,0,0).

Dospel Włókniarz Częstochowa: Grigorij Łaguta 13 (3,2,2,2,3,1), Michael Jepsen Jensen 11 (3,0,1,3,2,2), Rune Holta 7 (1,2,0,1,2,1), Artur Czaja 6 (w,2,3,0,1), Rafał Szombierski 2 (2,0,0,-,-), Adam Strzelec 1 (1,0,-), Emil Sajfutdinow 1 (1,u,-,-).

Najlepszy czas dnia: Michael Jepsen Jensen - 58,62 s - w 3. wyścigu.

Sędzia: Wojciech Grodzki (Opole). Widzów 12 000.

Dowiedz się więcej na temat: żużel | Unibax Toruń | Włókniarz Częstochowa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje