Żużlowa ekstraliga: Najciekawszy sezon od lat? Sprawdź układ sił

Fani żużla odliczają dni do momentu, w którym taśma pójdzie w górę i zawodnicy ruszą do walki o ligowe punkty. Początek sezonu ekstraligi 12 kwietnia, a rozgrywki od dawna nie zapowiadały się tak ciekawie. Natomiast już dziś ruszyła karuzela Grand Prix.

Dream Team z Torunia

Likwidacja KSM-u (kalkulowanej średniej meczowej) stworzyła najbogatszym możliwość budowy dream teamu, z czego skorzystał Unibax Toruń. Tomasz Gollob, Chris Holder, Darcy Ward, Adrian Miedziński i do tego jeszcze pozyskani Emil Sajfutdinow i junior Oskar Fajfer - to "paczka" teoretycznie nie do przejścia. Mimo tego wcale nie jest przesądzone, że zespół gwiazd pojedzie w play offach!

Reklama

Paradoksalnie sezon zasadniczy (mecz i rewanż każdy z każdym) może być znacznie ciekawszy niż półfinały i finały. Wszystko przez "grzechy" z poprzedniego sezonu - Unibax rozpocznie rozgrywki z ośmioma ujemnymi punktami (kara za "dezercję" przed rewanżowym meczem finałowym). "Anioły" stać na odrobienie straty, choć margines błędu mają bardzo zawężony.

Kolejnym paradoksem jest fakt, że szanse Unibaksu zwiększają medalowe ambicje niemal wszystkich pozostałych zespołów. Stawka w tym roku jest tak niesamowicie wyrównana, że równie dobrze broniący tytułu Falubaz może zdobyć ósme złoto w historii, jak i zakończyć sezon poza czwórką. To sprawia, że wszyscy będą tracić punkty, dzięki czemu rosnąć będą akcje Unibaksu.

"Zielonka" groźna dla każdego

Jeśli nie "Anioły", to kto? Przede wszystkim mistrz - Falubaz Zielona Góra. Utrzymał skład z poprzedniego sezonu, a takich zawodników jak: Hampela, Protasiewicza, Jonssona czy Dudka trudno zostawić za plecami. Pytanie tylko o juniorów po tym, jak Patryk Dudek przeszedł na pozycję seniorską.

Mocne zespoły dające szanse na walkę o medale mają także Stal Gorzów oraz obie Unie. Stalowcy mają silny skład z Nielsem Kristianem Iversenem na czele, a wzmocni ich powracający po roku spędzonym w Gnieźnie Matej Żagar. W Gorzowie liczą, że procentować będzie także szeroka kadra.

Fogo Unia Leszno chce wziąć rewanż za nieudany poprzedni sezon, na co najlepszym dowodem jest sprowadzenie Nickiego Pedersena. Innym atutem "Byków" będą juniorzy.

"Jaskółek" trenera Cieślaka nie lekceważ!

Nie można lekceważyć tarnowskich "Jaskółek", którymi dowodzi trener Marek Cieślak. Odszedł Maciej Janowski, ale wrócił Greg Hancock, a doszedł Krzysztof Buczkowski, który wierzy, że odbuduje się pod okiem Cieślaka. Problemem może być obsada pozycji juniora, bo o ile podstawowym młodzieżowcem jest Kacper Gomólski, to Mateusz Borowicz doznał kontuzji i straci początek sezonu.

Włókniarz Częstochowa stracił Emila Sajfutdinowa, ale pozyskał Grzegorza Walaska. Trudno przewidzieć, jak odnajdzie się w zespole drugi pozyskany zawodnik - Duńczyk Peter Kildemand. Półtora tygodnia przed startem rozgrywek prezesem klubu przestał być Paweł Mizgalski. Z klubu wprawdzie płyną zapewnienia, że zmiany we władzach nie odbiją się na stronie sportowej, jednak teraz trudno ocenić czy to początek zmian na lepsze, czy symptom pogłębiających się kłopotów.

Betard Sparta Wrocław pozytywnie zaskoczyła w poprzednim sezonie i teraz wcale nie musi odstawać od czołówki. Zwłaszcza, że zatrzymała mistrza świata - Taia Woffindena i sprowadziła Macieja Janowskiego. Sporo będzie też zależeć od pozyskanego Juricy Pavlica.

Od pozostałych zespołów wyraźnie odstaje beniaminek - Wybrzeże Gdańsk. Jeśli uda mu się uratować przed spadkiem, to będzie dla niego ogromny sukces, a przy tym największa sensacja sezonu.

Autor: Mirosław Ząbkiewicz


Reklama

Reklama

Reklama